Japończycy uszczelnili pęknięty reaktor
Wygląda na to, że firma Tepco, operator elektrowni w Fukushimie, uporała się z wyciekiem skażonej radioaktywnie wody do morza. Ekipom technicznym udało się uszczelnić pęknięcie w osłonie jednego z uszkodzonych reaktorów. Równocześnie rozpoczęły się prace, mające na celu wprowadzanie azotu do pierwszego reaktora, by zapobiec następnym eksplozjom wodoru.
Szczelinę, z której wyciekała skażona woda zlokalizowano w sobotę. Woda lała się z budynku turbiny reaktora numer dwa. Od tamtej pory trwała walka o jak najszybsze załatanie dziury i powstrzymanie wycieku. Na szczęście Japończycy po wielu nieudanych próbach pęknięcie w końcu uszczelnili. W tym celu wpuścili do uszkodzonego budynku półtora tysiąca litrów tak zwanego szkła wodnego i innych substancji.
Niestety przez szczelinę do morza przedostały się ogromne ilości skażonej wody. Jakiś czas temu niedaleko uszkodzonej elektrowni atomowej poziom stężenia radioaktywnego jodu w morskiej wodzie był siedem i pół miliona razy wyższy niż normalnie.
Aktualnie ekipy techniczne pracujące w elektrowni muszą uporać się z problemem wody, którą wcześniej wpompowano do elektrowni w celu schłodzenia reaktorów. Mniej więcej 60 milionów litrów skażonej już wody znajduje się w pomieszczeniach pod reaktorami i w podziemnych kanałach pod elektrownią. Woda ta, a choćby jej część, ma zostać wypompowana do gigantycznego zbiornika, który budowany jest aktualnie z stoczni w Jokohamie.
W pierwszych dniach po przejściu przez Japonię katastrofalnego tsunami, które uszkodziło systemy chłodzenia w tej siłowni atomowej, doszło w niej do trzech wybuchów wywołanych nagromadzeniem wodoru.
Rzecznik TEPCO Junichi Matsumoto powiedział, że proces wprowadzania azotu rozpocznie się w nocy ze środy na czwartek (środa wieczorem czasu polskiego). W pierwszej kolejności zostanie on wprowadzony do reaktora nr 1, gdyż to w nim utrzymuje się najwyższa temperatura i ciśnienie. Proces ten zajmie wiele dni.